Jak animacja to oczywiście musi pojawić się Miyazaki. Fankluby jego twórczości wyrastają jak grzyby po deszczu na całym świecie, a jego filmu są klasyką każdego szanującego się konwentu mangi. Japoński Disney, a jednak nie tylko.

Jego filmy to pełnometrażowe bajki, ale błędem byłoby sądzić, że oglądają je głównie dzieci. Jak podkreśla sam Miyazaki i krytyka całego świata, wartościowe treści może w nich odnaleźć także widz dorosły. Reżyser konstruuje swój przekaz wokół archetypicznych motywów. W jego filmach widać wyraźnie echa mitologii – i nie chodzi tu bynajmniej konkretnie o mitologię japońską, bo nie mi oceniać na ile starodawne wierzenia tego kraju inspirowały Miyazakiego podczas pracy. Jak wiadomo, mitologiczne toposy są uniwersalne i występują nie tylko w historii różnych kultur, ale także we wzorcach, które tkwią w nas do dziś. Te właśnie wzorce rozumienia świata wykorzystuje reżyser. A co to dokładniej?

Jednym z najważniejszych tematów poruszanych w twórczości Miyazakiego jest więź człowieka z naturą. W wielu jego filmach zostaje ona naruszona przez działalność człowieka, co często powoduje katastrofalne skutki. Tak dzieje się chociażby w Nausice z Doliny Wiatru, gdzie monstrualne omy reprezentują siły przyrody albo Księżniczce Mononoke, która próbuje uratować Ducha Lasu. Trzeba dodać, że przyroda u Miyazakiego przybiera fascynujące, zupełnie nieprzewidywalne kształty. Jak to zazwyczaj w japońskiej twórczości bywa oryginalność ( by nie powiedzieć psychodeliczność) ujęcia tematu zapewniona.

A jest mnóstwo okazji do tego, by wykazać się oryginalnością. U Miyazakiego wszystko żyje i posiada własną, odrębną duszę. Przykładem tego są nie tylko zwierzęta, ale także przedmioty, jak na przykład gadający płomień z Ruchomego Zamku Hauru. Duchy towarzyszą bohaterom we wszystkich działaniach, a cały świat roi się od przyjaznych, nadprzyrodzonych stworów  i złowrogich demonów. I często wcale nie wiadomo który z nich jest który, a jasna granica między nimi po prostu czasem nie istnieje. Właściwie stwierdzenie to tyczy się całości podmiotowego świata stworzonego przez Miyazakiego. Nawet przywódca destrukcyjnych sił, który wydaje się zły do szpiku kości, okazuje się kierującym szlachetnymi pobudkami, ale zagubionym człowiekiem. Tu nic nie jest takie proste, jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka.

Kolejną, także związaną z przyrodą, mocno napiętnowaną kwestią u Miyazakiego jest mechanizacja świata. Złowrogie fabryki i ciężko pracujący w nich ludzie to pojawiający się często motyw. Przeciw temu wyrastają zakłady na miarę Podniebnej Poczty Kiki – prowadzone w rzemieślniczy sposób, gdzie pracownik czerpie radość ze swojej pracy.

Nie sposób też nie zauważyć u Miyazakiego szczególnego stosunku do kobiet. Jak rzadko w zachodnich bajkach, u tego reżysera ważne role niezwykle często przypadają w udziale płci pięknej. I nie są to panienki-ofiary, które czekają na ratującego je z opresji królewicza, ale rezolutne dziewuczyska. Są zaciekłymi obrończyniami w obronie praw zwierząt, starymi, najmądrzejszymi w wiosce zielarkami, ale także demonicznymi przywódcami sił zła. Kobiety i mężczyźni są ustawiani w rozmaitych relacjach do siebie – czasem to ona jest mądrzejsza i odważniejsza, a czasem to on gra pierwsze skrzypce.  

Świat Miyazakiego jest magiczny niczym Tajemniczy Ogród albo Narnia. Miejsca cudów sąsiadują ze zwyczajną rzeczywistością, choć nie zawsze przypomina ona dobrze znane nam życie. Magia znajduje się gdzieś na peryferiach, a czasami tylko w legendach. Wystarczy otworzyć odpowiednie drzwi lub zapuścić się do bardziej odległy zakątek lasu, by spotkać stwora Totoro albo zostać przemienionym w prosiaka. Po obejrzeniu filmu możemy zacząć się zastanawiać w jakiej to zapomnianej przez nas szafie znajdują się drzwi do innego wymiaru. I czy na pewno wydostaniemy się z powrotem do realnego życia.

Ponieważ  Miyazaki jest japońskim reżyserem jego bajki pod względem kreski to anime. Choć nie przepadam osobiście za Dragon Ballem, ani innymi podobnymi w sposobie rysowania postaci kreskówkami, animacje słynnego studia Ghibli, z którym współpracuje Miyazaki od lat, robią na mnie wrażenie. Bohaterowie nie są tak na japoński sposób przerysowani, choć oczywiście mają wielgachne oczy, trójkątne twarze i charakterystyczne fryzury Być może dzięki temu, że na pierwszy rysunkowy plan wysuwają się niesamowitości miejsc i stworów oraz piękno przyrody, świat Miyazakiego urzekł mnie bez dwóch zdań.

Niestety ten piekny obrazek ma też pewne skazy, ponieważ rysunkowe motywy u reżysera często się powtarzają. Nie chodzi tutaj jedynie o podobieństwo krajobrazów, ale także niektórych postaci. O ile ich wspólny charakter można by wyjaśnić kulturową i mityczną uniwersalnością, to nie można tego samego powiedzieć o wyglądzie. Dla przykładu stare, znające się na magii kobiety, w wielu bajkach wyglądają prawie tak samo! Trudno nie odnieść wrażenia, że reżyser posiłkował się rysunkami ze swoich wcześniejszych produkcji – zwłaszcza, że swoje filmy rysuje tradycyjną metodą klatka po klatce i rzadko korzysta z osiągnięć animacji komputerowej. Na usprawiedliwienie Miyazakiego mogę tylko dodać, że proceder kopiowania niektórych elementów jest praktykowany na największą chyba skalę wcale nie przez studio Ghibli, ale przez Disneya.

Na pewno nie można jednak powiedzieć tego samego o niezwykłych dziwach w bajkowym bestiariuszu. Oryginalne stworzenia nie przypominają mi niczego, co znajdziemy w innych filmach animowanych. Totoro , bohater filmu Mój sąsiad Totoro, stał się ukochaną postacią całej Azji – awansował nie tylko do rangi logo studia Ghibli, ale także symbolu wschodnich ras. Totoro z całą pewnością znajdziecie w każdym szanującym się Chinatown. I zapewniam, że nie jest to jedyna postać u Miyazakiego, która zachwyca swoją pomysłowością. Niemal w każdej bajce znajdzie się coś takiego. A jednocześnie te wyjątkowe postacie reprezentują odwieczne , uniwersalne siły. To, co najbardziej przyciąga mnie chyba do filmów tego reżysera jest umiejętne łączenie oryginalności z uniwersalnością i szlachetnym przekazem.

A o to moja subiektywna lista the best of Miyazaki:

  1. Ruchomy zamek Hauru.
  2. Spirited Away. W krainie bogów.
  3. Księżniczka Mononoke.
  4. Podniebna poczta Kiki.
  5. Laputa – podniebny zamek
  6. Mój sąsiad Totoro.
  7. Nausicaa z Doliny Wiatru.
  8. Szkarłatny pilot.

Polecam!

Justyna Marcinkowska

Justyna
3 miesiące 1 tydzień temu