| Napisz Coś |
|
|
Lepiej być nie może? Może! Analogicznie - zawsze może być gorzej. Jednak w tym przypadku to polski przekład tytułu amerykańskiego filmu z 1997 roku As Good As It Gets. Lata 90' przyniosły wiele produkcji godnych polecenia i wiele tych, do których już nigdy nie sięgnę. Lepiej być nie może to dla mnie klasyka. Absolutny must have na domowej półce z filmami. Włączam go, a po niecałych 140 minutach (tak - film należy do tych dłuższych, ale zaręczam, że nie będzie się dłużył nikomu) moje policzki wciąż są zastygnięte w "pozie" uśmiechu. Jak przystało na typową, wrażliwą kobietę w oczach gdzieś tam kręci się łza, ale zdecydowanie pozytywna, nie dołująca.
Film opowiada o zakręconym w pełni tego słowa znaczeniu pisarzu Melvinie Udallu (niepowtarzalny Jack Nicholson), który rozpoczyna prace nad nową książką. Mieszka samotnie w pięknym apartamencie, w Nowym Jorku. Jest postacią kontrowersyjną, można go nienawidzić, albo wbrew pozorom pokochać od pierwszych chwil. Jest postacią, która wprowadza wiele humoru, choć jego kontrowersyjne zachowania nie wpływają pozytywnie na otoczenie. Właściwie otoczenie ma problemy z akceptacją opryskliwego, specyficznego Melvina, który do szczęścia nie potrzebuje (pozornie) towarzystwa innych ludzi. Cierpi na coś w rodzaju nerwicy natręctw, która uaktywnia się w jego codziennym życiu - jak rytualne zakładanie kapci, mycie rąk każdorazowo nowym mydłem, czy wykładanie na stół z woreczka własnych sztućców w restauracji. Jedyną osobą, która potrafi niejako zapanować nad Udallem jest Carol Connely (Helen Hunt) - kelnerka, samotnie wychowująca synka Spencera, który cierpi na chorobę układu oddechowego. Pomaga jej w tym matka (piękna Shirley Knight) - wrażliwa, optymistyczna i kochająca kobieta, która co krok przypomina swojej córce o tym, że w życiu należy jej się coś więcej niż to co ma. Carol poświęca swoje życie synowi, natomiast Melvin poświęca życie samemu sobie, pragnie, aby piękna kelnerka skupiała swoją uwagę tylko na nim. Film jest z pogranicza dramatu, komedii i romansu. Należy przy tym wspomnieć o ważnych postaciach drugoplanowych Simona Bishopa (Greg Kinnear) - homoseksualnego artysty, który zostaje ciężko pobity przez włamywaczy, co znacznie wpłynie na losy pozostałych bohaterów i jego menagera Franka Sachsa (w tej roli, idealny do filmów komediowych, Cuba Gooding Jr.), który w zabawny sposób pełni rolę "straszaka" na Melvina. Nie chcę zdradzać szczegółów dla tych, którzy jeszcze nie oglądali. Film Jamesa Brooksa jest bezkonkurencyjny - świetna obsada, perfekcyjna gra aktorska, fenomenalnie skonstruowane dialogi, muzyka Zimmera i uwaga (!) Verdell. Kim jest Verdell? Verdell to dla mnie postać, która "robi" cały film. Verdell to psiak (gryfon brukselski) z wielką osobowością, podbija serce każdego, jest niesamowicie wytresowany do roli, a jego oczy "biją na łeb" słynne oczy kota ze Shreka. Właścicielem jego jest homoseksualny Simon, ale wraz z pobiciem się to zmienia. Opiekę nad psem przejmuje Melvin i tu zaczyna się zabawa (szczególnie wtedy, gdy Verdell przejmuje nawyki nowego właściciela)! Ciekawostką jest to, że Verdell był grany przez 3 psy tej samej rasy, dzięki czemu udało się uzyskać spektakularną postać. Sami zobaczcie.
Groteska połączona z dramatyzmem - od zawsze się sprawdza. Co sprawia, że film jest dramatem? Na pewno sytuacja życiowa Simona, Carol, a nawet postać takiego indywidualisty jak Melvin. Zarazem te same postacie wnoszą wielką dawkę humoru. Film jest błyskotliwy, zaskakujący, każdą minutę ogląda się z ciekawością i pozytywnym oczekiwaniem. Lepiej być nie może to emocjonalna opowieść o życiu, samotności, a zarazem sile jaka tkwi w towarzystwie innych ludzi. Opowiada o problemach zwykłych i niezwykłych ludzi, o miłości która rodzi się stopniowo, nie do końca spodziewanie, o codzienności, która raz potrafi być przytłaczająco szara, a raz w kolorach tęczy. Film bezpretensjonalnie GENIALNY. Polecam serdecznie. Każdemu.
|
Z cyklu: Odświeżamy klasykę: Lepiej być nie może |
||
|
|
||
| Marylka | ||
| 3 miesiące 5 dni temu | ||

Film ma genialną obsadę, za którą został sowicie nagrodzony. 2 Oscary dla czołowych aktorów: Jacka Nicholsona oraz Helen Hunt za role pierwszoplanowych postaci. Oprócz tego 5 nominacji, kolejna za: najlepszy film, scenariusz oryginalny, najlepszy aktor drugoplanowy (Greg Kinnear), najlepszy montaż, najlepszą muzykę. Przy muzyce zwrócę uwagę na szczegół - dla wytrwałych czytelników muzolowych artykułów. Muzykę stworzył Hans Zimmer - który równie dobrą muzykę stworzył na potrzeby filmu Telma i Louise (dla mniej wytrwałych czytelników - polecam jeszcze raz). Zimmer jest dla mnie genialny, potrafi w niesamowity sposób stworzyć odpowiedni klimat filmu. Pobudza wyobraźnię i wzbudza ciekawość. Posłuchajcie sami. Czysta przyjemność dla uszu!



















Odpowiedź
0
Zgłoś to