Zespół The Straits znów ruszył w trasę koncertową. A co to za band?
Zawiązali go członkowie legendarnego zespołu The Dire Straits. Jednak bez frontmana i założyciela "Dajerów", Marka Knopflera. Alan Clark, Chris White,  Steve Ferrone, Terence Reis, Mick Feat, Jamie Squire, Adam Phillips wykonują największe przeboje grupy. Wywołując skrajne reakcje wśród fanów.
1. "To trochę jakby chcieć oddzielić seks od miłości..."
2.  "Ja wiem, że cały materiał DS to dzieło Marka Knopflera, ale nigdy nie podobało mi się, jego stwierdzenie, że nowy band gra lepiej kawałki DS niż Dire Straits za czasów swego istnienia. Kurka pewnie z Johnem, Alanem czy Chrisem White nie jedną szklaneczkę piwa/wina wypili i... Trochę to nielojalne wobec dawnych kolegów czy przyjaciół, nieprawda?"
3. "Nie bądźmy bardziej ortodoksyjni niż sam Mark, czy ktoś widział oficjalne stanowisko Knopflera potępiające TS ? Myślicie że nie mógł by im zakazać występów gdyby tego chciał ?"
To tylko jedne z wielu głosów polskich fanów twórczości Knopflera. A jaki jest mój?

W moją świadomość zbyt mocno wrył się fakt, że trzonem Dajerów był zawsze Mark, żeby mieć ochotę słuchać i oglądać Straitsów. Mi się to nie podoba i to bardzo. Tak jak nie podoba mi się Dżem bez Riedla, tak, jak nie lubię Perfectu bez Hołdysa i Queenu bez Mercurego. To takie odgrzewane kotlety. Nie poszłabym na taki koncert nawet za darmo.
A Wy?

Porównajcie sobie jeden z ich największych hitów "Money for nothing" w wersji The Dire Straits z Markiem Knopflerem i w wersji The Straits.
http://www.youtube.com/watch?v=wTP2RUD_cL0&ob=av2e
http://www.youtube.com/watch?v=i8mDgmrYzUI

The Straits na trasie

ladywriter
3 miesiące 3 dni temu
Tagi: