amon_shooting.jpg

Za każdym razem gdy zobaczę w Programie Telewizji zapowiedź słynnego filmu Stevena Spielberga - "Lista Schindlera" przypominam sobie najlepszą moim zdaniem, rolę aktorską w tym filmie - a mianowicie Ralpha Fiennes'a, który zagrał postać Amona Goeth'a - bezwzględnego Komendanta obozu koncentracyjnego w Płaszowie.medium_amongoeth.jpg

Ciekawa sprawa, że aktor z twarzy nawet jest trochę podobny do autentycznej postaci Amona Goeth'a. Oglądając grę Ralpha Fiennes’a można autentycznie odczuć wrażenie, że w granej przez niego postaci urzeczywistniło się czyste zło. Aktor, gra okrutne sceny ludobójstwa wyjątkowo prawdziwie. Nie widać tutaj udawania. Mamy do czynienia z prawdziwym zbrodniarzem we własnej osobie.

Kilka słów o Ralphie Fiennesie i jego roli w filmie „Lista Schindlera”:

Najstarszy z sześciorga rodzeństwa. Urodzony w Suffolk w Anglii, dorastałw Irlandii dokąd jego rodzina przeniosła się kiedy młody Fiennes miał 6 lat. ag.jpgPrzed “Listą Schindlera” Fiennes zagrał w dwóch większych produkcjach. Jedna z nich, to rola Heatchcliff’a w słynnym filmie „Wichrowe Wzgórza”, w którym obok Fiennes’a grała Juliette Binoche. To właśnie dzięki roli Heatchcliff’a został zauważony przez Stevena Spielberga. Jak potem stwierdził Fiennes: „Myślę, że Spielberg zobaczył brutalny, bardzo niesympatyczny wizerunek Heatchcliff’a. Myślę, że prawdopodobnie zobaczył w tym wizerunku cechy, które posiadał Amon Goeth”.

Zobaczcie scenę z udziałem Fiennes'a w "Liście Schindlera".

 

 

Ralph Fiennes jako Amon Goeth - Studium Zła

Pablo
3 miesiące 1 tydzień temu

Odpowiedzi

Klara 3 miesiące 1 tydzień temu
niezależnie od (niewątpliwego) geniuszu aktorskiego, Fiennes kojarzy mi się jedynie z postacią Voldemorta... była zbyt charakterystyczna, żeby ją zapomnieć :)
Mike 3 miesiące 1 tydzień temu
Kreacja Ralpha Fiennesa przypomina mi nieco postać Adolfa Eichmanna graną przez Thomasa Kretchmanna w filmie Eichmann
Pablo 3 miesiące 1 tydzień temu
Hej Klara! Bo to było tak, że jak zabili Amona Goetha (Ralpha Fiennes'a) to duch jego zmaterializował się w postaci Lorda Voldemorta :) Qrcze...jak mogłem pominąć tak istotny fakt! :) Hej Mike! Nie widziałem filmu "Eichmann". Dzięki, że powiedziałeś. mam nadzieję, że uda mi się go zdobyć i obejrzeć.