mini_1.jpgLubicie westerny? nie jest to wprawdzie mój konik filmowy filmy, ale zawsze lubiłem filmy Sergio Leone czy Peckinpaha. Do tego Clint Eastwood, muza Ennio Morricone...i gwarancja dobrego kina zapewniona. Scenariusze zawsze podobne, biali kowboje kontra indianie albo kowboje walczą z poganiaczami bydła czy innymi szwarc charakterami. Niekwestionowanymi liderami w produkcji tego gatunku są wiadomo - Amerykanie, ale Czechom a nawet Polakom też zdarzyło się zaplątać w ten gatunek, choć o Polakach czyli o Summer Love, z pamiętnym trupem Vala Kilmera i Bogusiem Lindą nawijającym po angielsku chyba nie godzi się wspominać. Jest jednak western o którym chciałem Wam opowiedzieć przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, to historia czarnoskórych kowbojów, po drugie Mario van Peebles a po trzecie - rewelacyjna ścieżka dzwiękowa. Mało? wystarczy. Zacznę od od tego, że Posse, to drugi po New Jack City film van Peebles'a, gdzie nie tylko tylko Mario jest aktorem ale i reżyserem. Posse powstał w 1993 r. i opowiada historie oddziału czarnoskórych żołnierzy, którzy po odmowie wykonania rozkazu stają się wyjętymi spod prawa rewolwerowcami, ścigani przez ich byłego dowódcę porucznika Grahama. W tej roli Billy Zane znany z Titanica i Snajpera. Nie zagłębiając się zbytnio w fabułę Posse to niezłe aktorstwo, zwłaszcza van Peebles w roli charyzmatycznego Jasse Lee, dobre tempo akcji, przemyślane dialogi i przede wszystkim zwrócenie uwagi na zupełnie pomijany wątek czarnoskórych kowbojów na Dzikim Zachodzi. Oczywiscie nie jest obraz na kształ oskarowego Glory z 1989 r., który otrzymał aż 3 oskary za opowieść o czarnoskórych żołnierzach Wojny Secesyjnej, ale The Posse to więcej niż kawał dobrej roboty.Niestety film, zgubił się gdzieś w setkach tysięcy innych produkcji a polscy wydawcy jak do tej pory nie postarali się o wersję DVD czy Blue Ray. Telewizja również omija szerokimu łukiem historie o Jasse Lee, a szkoda. Bym zapomniał - soundtrack, wyborny, płytę zaczyna amerykański hip-hopowiec Inteligent Hoodlum z tytułowym The Posse (Shoot'Em Up), dalej jest równie dobrze.
Z ciekawostek na płycie jest kawałek grany przez ojca Mario van Peeblesa - Malvina.

2_2.jpg

 

 

 

 

Posse - zapomniana historia z Dzikiego Zachodu

Mike
miesiąc 2 dni temu