Generalnie jestem przyzwyczajona do książek o dobrym zakończeniu. Dlatego też Paweł Pollak w swojej książce "Niepełni" bardzo mnie zaskoczył.
Akcja dzieje się we Wrocławiu w 2007 roku. Po sąsiedzku mieszkają ze sobą Edyta, Romek i Jacek. Edyta, cztery lata wcześniej potrącona przez samochód, którym kierował nietrzeźwy mężczyzna, jest sparaliżowana od pasa w dół. To pełna żalu do świata dziewczyna. Jacek, niewidomy od urodzenia, jest pogodzony ze swoim losem i bardzo pogodny. Jest też bardzo samodzielny. Romek - w pełni sprawny - postanawia ich wyswatać. Co mu się z powodzeniem uznaje. Edyta odzyskuje radość życia, zaczynają starać się o dziecko. Można nawet powiedzieć, że zyskują raj na ziemi. Ich związek akceptuje nawet matka dziewczyny, z którą Edyta nie ma dobrych relacji.
Choć mam ogromną ochotę, nie zdradzę Wam, jak książka się kończy. W każdym razie, nie tak, jak sugeruje piękna i czysta miłość Jacka i Edyty. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, co się wydarzyło - przygotujcie sobie solidny zapas husteczek. Mogą się przydać.
Odpowiedź
0
Zgłoś to