| Napisz Coś |
|
|
Już za parę chwil...choć dla fanów to prawdziwy szmat czasu, bo w piątek 24 lutego 2012 r. w klubie Stodoła usłyszeć będzie można koncert znanego z progresywno - metalowego brzmienia zespołu Opeth. Jeżeli pozwolicie to chciałbym podzielić się z Wami swoimi twórczością Opeth'a w latach 1995 - 2003. Uważam bowiem, że był to zdecydowanie najlepszy czas w historii tej szwedzkiej kapeli. W 1995 r. zespół wydaje płytę Orchid. Płyta oprócz tego, że urzeka piękną "kwiecistą Na początek pierwszy kawałek z albumu „Orchid” – "In Mist She Was Standing". Przed nami 14 min. muzyki. Owo przejście z szybkiego i ostrego grania na rytmy akustyczne i wolniejsze możemy usłyszeć w momencie 5:09 tego utworu.
Z płyty „Orchid” zachęcę Was również do posłuchania jednego z moich ulubionych utworów – „The Apostle In Triumph”. Pierwsze półtorej minuty utworu to bardzo przyjemna gra gitar akustycznych do których dołącza perkusja...wydaje się, że ten motyw muzyczny musiał być zaczerpnięty ze skandynawskiej muzyki ludowej. Po półtorej minuty mamy krótką przerwę, po której znów słyszymy ładną partię gitar akustycznych z perkusją….motyw grany przez gitary akustyczne przejmują następnie gitary elektryczne….Sytuacja taka jeszcze się w tym utworze powtórzy. Usłyszymy też tutaj growling przeplatający się z czystym śpiewem…piękne solówki gitarowe.
Po wydaniu płyty Orchid w 1995 r. muzycy Opeth nie próżnóją i wydają kolejne „dziełko” pod tytułem ‘Morningrise”. Płyta liczy sobie 6 utworów….dodam, że nie za krótkich. Najdłuższ utwór „Black Rose Immortal” liczy sobie przeszło 20 min. W płycie, choć można usłyszeć oddech poprzedniczki „Orchid”, dostrzega się jednak zmianę muzyczną”. Jest jeszcze bardziej progresywnie. Utwory mają bardzo wiele przeplatanek akustycznych, które stanowią, tak jak w płycie Orchid, wytchnienie po ostrym elektrycznym brzmieniu. Z płyty tej chcę Wam przedstawić trzy propozycje do posłuchania. Przed zaczęciem odsłuchiwania warto zaparzyć sobie herbaty i zrobić kanapkę, gdyż nie będą to krótkie utwory Pierwsza z nich to pierwszy utwór na płycie pt. „Advent”.
Druga obowiązkowa pozycja to utwór pt. „Black Rose immortal”. 20 min słuchania :) Trzecim utworem jest piękna ballada pt. To Bid You Farewell”.
Czy chcecie wię Pozwólcie..polecę wybrane 2 kawałki. Pierwszy utwór „When” może zrobić na Was szczególne wrażenie. Utwór bowiem zaczyna się bardzo spokojnie, by naraz rozbrzmieć bardzo ciężkimi partiami gitar i perkusji.
Drugi wybrany przeze mnie kawałek to „Demon Of The Fall”. Zaiste po odsłuchaniu demon (diabeł) może zaleźć za skórę.
Kolejny album Opeth to wydany w rok po „My Arms, Your Hearse” – album „Still Life”. Album cechuje również bardzo ciężkie granie. Jednak jak to w „Opeth” możemy spodziewać się spokojnych tonów. Do posłuchania z płyty polecę piękną balladę „Face Of Melinda”. Balladą może nie do końca….bo od 4:31 następuje zmiana klimatu utworu.
Dla spragnionych kolejnych muzycznych wrażeńutwór "Bleak". Posłuchajcie zwłąszcza przejścia w 4:25...można słuchać setki razy...
.
".
|
Opeth wkrótce w Polsce |
||
|
|
||
| Pablo | ||
| 4 tygodnie 10 godzin temu | ||

okładką", to wprawia słuchacza w zachwyt przede wszystkim fantastyczną muzyką. Utwory są bardzo rozbudowane i liczą co poniektóre kilkanaście minut. Brzmienie płyty jest bardzo charakterystyczne...już żadne inne płyty Opeth'a nie będą odznaczać się takim klimatem. Klimat jest bardzo surowy. Na płycie "Orchid" usyszymy też tak bardzo charakterystyczne dla zespołu przejścia z szybkiego i agresywnego grania, na bardzo łagodne rytmy....nagle gitara elektryczna zamienia się na miejsca z akustyczną. Zresztą posłuchajmy.
cej Opeth’a? Mam nadzieję, że tak. A czy jesteście gotowi na bardzo ciężką nutę? Mam nadzieję, że również gdyż 3 studyjny album szwedzkiej kapeli – wydany w 1998 r. „My Arms, Your Hearse” to w moim przekonaniu zdecydowanie najmocniejsza płyta w historii tego zespołu.
Albumem najważniejszym dla Opeth, któy uczynił zespół rozpoznawalnym na muzycznej scenie jest album "Blackwater Park". Komercyjny sukces płyty nie przekłada się w tym przypadku na szczęście na gorszą jakość muzyki. Album zawiera naprawdę fantastyczne nagrania. na początek proponuję posłuchać monumentalnego utworu " The Drappery Falls".














Odpowiedź
0
Zgłoś to