| Napisz Coś |
|
|
Austryjacki dramat z 1997 roku, przerobiony na wersję angielską specjalnie dla USA dziesięć lat później (2007-(Funny Games U.S.) opowiadający o pozorach i nie do obejrzenia więcej niż jeden raz. Spotykamy rodzinę, pomieszkujacą w domku nad jeziorem, do sąsiadów daleko, cisza, spokój. Do domu pukają znużeni wędrowcy, widać, że dobrze ubrani dobrze wychowani, żadni tam włóczędzy, znaja sąsiadów (tych najbliższych, chociaż dalekich). Zaskarbiają sobie zaufanie rodziny i zaczyna sie gra... Więcej lepiej nie napisać, film okrutny, pełen niczym nieuzasadnionej przemocy dla zabawy. Wciagajacy widza, żerujacy na jego ciekawości i uświadamiający go, że to dla niego, tak samo jak dla tych wędrowców jest to zabawa. Jeżeli ktoś ogląda kino groźne, niepokojące, agresywne będzie (być może) zadowolony...
Co do wersji: austryjacka głosami większości widzów jest lepsza (na festiwalu ENH pokazywano obie wersje), amerykańska nie odbiega niczym od oryginału, ale czy to gra aktorska, czy nieuchwytny klimat języka.. buduje inny, nieco słabszy nastrój. Kwestia gustu. Moje DVD leży na półce i chyba go już nie ruszę.
|
Kino niepokoju: Funny Games |
||
|
|
||
| Malfay | ||
| 3 miesiące 5 dni temu | ||



















Odpowiedź
0
Zgłoś to