| Napisz Coś |
|
|
Jakiś czas temu odwiedziłam mój ulubiony antykwariat, który mieści się w centrum Warszawy w jednej z tych szarych, ślepych uliczek, które omijamy wieczorami szerokim łukiem. Antykwariat jest piękny, pachnie starymi książkami i orientalnymi kadzidełkami. Pani, która tam pracuje najczęściej słucha muzyki klasycznej bądź też muzyki rockowej. Taki powinien być antykwariat (!) - z duszą i twórczym, tajemniczym wyrazem.
Skierowałam się w najciemniejszą i zapewne najrzadziej odwiedzaną część - dział z książkami na temat filozofii. Zamierzałam znaleść książke tłumaczącą założenia Kanta i transcendentalizm.
Odpowiedniej pozycji nie znalazłam, ale kupiłam coś innego.
Zawsze lubiłam połączenia sztuki i filozofii dlatego też od jakiegoś czasu pasjonowały mnie działa, które napisał Roman Ingarden. Oprócz Ingardena z filozofów zajmujących się sztuką miałam jeszcze kontakt z założeniami Bergsona, ale w żadnym z tych dział nie podjęto problemu twórczości. Taką analizę; czym wogóle jest twórczość, akt twórczy, działo sztuki podjął jednak Władysław Stróżewski.
"Dialektykę twórczości" czyta się ze średnim poziomem trudności. Napewno lektura wymaga skupienia i zaangażowania myślowego. Temat nie jest ciężki, ale samo traktowanie problemu w ramach dialektycznego zrozumienia jest wielopłaszczyznowe i momentami uzależnione od kojarzenia nie tylko terminów i rozumienia ontologicznie problemu.
"Dialektykę twórczości" podzielono na siedem części i wiele rozdziałów omawiających problemy szeroko pojętego artyzmu. Dla mnie osobiście najciekawsza była część piąta; "Dialektyka procesu twórczego: problem jedności" gdzie autor opisuje relacje i bliskość istnienia twórczości względem siebie, twórcy czy odbiorcy. Ciężko jest powiedzieć o czy jest książka. Można powiedzieć, że o dialektyce twórczości rozgraniczającej samo traktowanie pojęcia dziś, ale ma to w sobie mało prawdy. Ponieważ sam termin "dialaktyka" tłumaczony jest wielowątkowo i przez wielu systematyków określany niekoniecznie w ten sam sposób. Przez co i "twórczość"autor traktuje różnorako.
Dlatego też polecam tę pozycje dla zrozumienia tematu wszystkim tym dla których sztuka, filozofia czy ogólnie artyzm stanowi ważny element życia, a także tym, którzy pragną zrozumieć problem i zmierzyć się z nim.
![]()
Fragment książki "Dialektyka twórczości":
Co znaczy i co oznacza słowo “twórczość”? Nie jest to termin jednoznaczny. Gdy mówimy, iż w tych oto kilkunastu tomach zawarta jest cała twórczość Adama Mickiewicza, mamy na myśli zbiór wytworów – rezultatów działalności pisarskiej poety. W podobnym znaczeniu używamy słowa “twórczość”, zwracając na przykład komuś uwagę na to, że w Muzeum Rodina w Paryżu znajdzie reprezentatywny przegląd twórczości tego rzeźbiarza, a w Jeu de Paume znakomity przekrój twórczości impresjonistów. Gdy jednak powiemy, że – znów dla przykładu – w twórczości Szymanowskiego da się wyróżnić szereg faz: postromantyczną, impresjonistyczną, ekspresjonistyczną, orientalizującą, wreszcie narodową, to słowa “twórczość” używamy już w innym znaczeniu: nie tyle myślimy o dziełach, ile o trwającej przez całe życie kompozytora działalności twórczej przebiegającej określone fazy.
“Twórczość” zbliża się teraz znaczeniowo do “tworzenia” rozumianego – by odwołać się do znanej i bardzo przydatnej dla naszych celów terminologii Kazimierza Twardowskiego– nie jako wytwór, lecz jako pewna mnogość działań i czynności, wynikająca z aktywności twórczej artysty. Stąd łatwo już o tkwiącą w nim możność twórczego działania.
Jak łatwo zauważyć, zachodzi analogia między wieloznacznością terminu “twórczość” i znaczeniami, którymi obarczone jest słowo “sztuka” – ars. Także i ono oznaczać może bądź pewną dyspozycję, podmiotową zasadę określonych działań (średniowiecze definiowało sztukę jako recta ratio factibilium), bądź pewną określoną czynność (gdy np. przeciwstawiamy działanie poprzez sztukę działaniom naturalnym, procesom zachodzącym w naturze), bądź wreszcie wytwór lub zbiór wytworów (kiedy mówimy chociażby o muzeum sztuki). Zbieżność ta nie świadczy bynajmniej o tym, że “sztuka” i “twórczość” są synonimami.
“Twórczość” jest pojęciem szerszym, obejmującym szczególną dwuznaczność: jest używany do oznaczania procesu w umyśle twórcy, ale także – wytworu tego procesu. »Twórczość Mickiewicza« oznacza zarówno dzieła poety, jak też proces psychiczny, który dzieła te wydał”. (…)
Są dwie cechy, które odróżniają twórczość od wszelkich innych działań: pierwsza to nowość, druga – energia umysłowa zużyta do wytworzenia rzeczy nowej. Jasne i wyraźne pokazanie tych cech nie jest jednak łatwe. “Twórczość” to termin wieloznaczny, także w aspekcie historycznym, “[...] zmieniał bowiem w ciągu dziejów swe znaczenie; a znaczenie końcowe, dziś aktualne, jest (by użyć Kartezjańskiego rozróżnienia) co najwyżej jasne, ale na pewno niewyraźne”.
Mimo wszystko intuicja językowa poddaje nam wszakże wątki, na których oprzeć będzie można dalsze rozważania, tyczące już nie znaczenia terminu, lecz jego desygnatu. Choć niewyraźnie – wiemy przecież, o co nam chodzi. Zacząć wypadnie od analizy tego, co w definicji twórczości wybija się niewątpliwie na plan pierwszy: od momentu nowości.
|
Dialektyka twórczości |
||
|
|
||
| martyna_ruszczyk | ||
| 2 miesiące 3 tygodnie temu | ||




















Odpowiedź
0
Zgłoś to